
aligole.mojabudowa.pl - od 11-10-2010 blog czytało 8752, (wpisów: 17, komentarzy: 55, obserwuje: 4) |
| Projekt domu: OPAŁEK 2G | autor: Krzysztof Tomasz Markiewicz | zobacz budujących | zobacz w IGN Projekt | zobacz w Domfort |
| budynek: wolno stojący, parterowy z poddaszem bez piwnicy | technologia: murowana | |
| Liczba blogów: | 4985 |
| Liczba wpisów: | 73616 |
| Liczba komentarzy: | 275102 |
| Liczba zdjęć: | 217782 |
| Użytkownicy online: | 276 |
Dzisiaj zalewany jest u nas taras. Mąż jak zwykle od rana na działce, a ja pod telefonem cierpliwie czekam na dalszą relację. Wczoraj biedaczek przez cały dzień kopał pod ten taras fundamenty (bardziej z wyboru niż z koniecznosci), dzisiaj z kolei nadzoruje częsć wykończeniową, czyli zalewanie betonem i zasypywanie.
Już widać, że taras w naszym domu będzie bardzo duży i stosunkowo nietypowy jak na Opałka, bo chyba jak dotąd nikt się na cos podobnego nie zdecydował. Wynika to jednak ze zmian jakich dokonalismy w projekcie. Śledzący naszego bloga orientują się zapewne, że znacznie zmienilismy wielkosć i układ okien w domu, w związku z czym zmianie musiała też ulec wizualizacja tarasu i tak biegnie on teraz od okna na "wyprostowanym" rogu, przez całą długosć elewacji, aż do małego pokoju z którego również można wyjsć do ogordu (tak dla zobrazowania to ta czerwona kreska na zdjęciu).

To tyle jesli chodzi o wygląd. fotorelacja w realu mam nadzieję jeszcze dzis wieczorem.
Nadal jednak pozostaje kwestia wykonczenia i tutaj prosba do tych co mają tarasy wykończone deską kompozytową lub kostką. Deska to mój faworyt, zresztą zobaczcie sami dlaczego (to tylko jedna z inspiracji, ale mniej więcej podobny efekt chciałabym osiągnąć).

Mąż jednak woli kostkę, co nie do końca pokrywa się z moją wizją, aczkolwiek muszę przyznać, że nie wygląda źle (jak na poniższej wizualizacji), tylko jak się baba uprze to nie ma mocnych.

W związku z powyższym proszę o opinie kto co woli i jak sie to ma rzeczywistosci, czyli co tak naprawdę lepiej sprawdza się w praktyce.
Pozdrawiam :-)
Jak widać mąż ciężko zabrał się do nadzorowania prac ![]()

A dalej był już tylko las, tu chyba widok na kuchnię i komin, jeszcze bez wszystkich scian działowych


W chwilach przerwy podziwialismy nasz widoczek, choć tak naprawdę to nie ma co podziwiać, może to swieże powietrze po wielkomiejskim zgiełku tak na nas wpływa.


Można powiedzieć, że ekipa nam się rozkręciła na dobre. Nie mam jeszcze zdjęć z ostatnich poczynań, ale na dzień dzisiejszy strop jeszcze sobie schnie, a już stawiane są sciany na piętrze. A tak było jeszcze trzy tygodnie temu:
Widok od strony ogrodu


Widok na salon i jadalnię


Budynek od frontu


Widok od strony garażu

Otwory okienne wydają się być gigantyczne, ale to tylko złudzenie, bo zostawilismy dodatkowe miejsce na rolety. Poki co jest dokładnie tak, jak chcielismy, czyli mnóstwo okien, swiatła i przestrzeni.
Tak było jeszcze miesiąc temu. Nasza kochana ekipa zaczęła stawiać pierwsze mury. Poniżej fotorelacja z pierwszych dni pracy.











